RENOWACJA OBRAZU MB
niedziela 08.03.2026
Przepiękny i tajemniczy w swym wyglądzie Obraz Madonny z Dzieciątkiem wpisał się w historię parafii dubieńskiej od ponad 400 lat. Jak podają źródła pisane przybył do Duba wraz z ówczesnym właścicielem Aleksandrem Myszkowskim przed rokiem 1626 i umieszczony w nowo ufundowanym przez niego kościele. Z Inwentarza z tego roku dowiadujemy się, że przygotowywane są sukienki dla Madonny i Dzieciątka oraz korony do koronacji. O wielkim kulcie i pobożności świadczy założone w 1638 roku przez O. Benedykta Klonowskiego Przeora Dominikanów z Sandomierza Bractwo Różańcowe, które zatwierdził bp Jakub Szembek. W roku 1671 wszystkie przywileje bractwa uroczyście potwierdził biskup Krzysztof Żegocki, umacniając tym samym jego znaczenie i trwałość.
Z zapisków archiwalnych dowiadujemy się, że czczona była niegdyś jako Matka Boża Różańcowa, jak zresztą wiele wizerunków maryjnych z tamtego okresu.
Obraz cudownie ocalał z kościoła spalonego przez Kozaków Chmielnickiego w 1648 roku i przeniesiony do nowo wzniesionego kościoła w latach 1667-1670. W inwentarzu z 15 listopada 1714 roku znajdujemy zapis, iż „Matka Boża Różańcowa miała swoją kaplicę i dwuczęściowy ołtarz, w którym znajdowały się figury św. Jana Chrzciciela i św. Józefa.”
W 1778 r. Obraz Madonny został przeniesiony do nowego obecnego kościoła a w 1781 r., umieszczony w lewym bocznym ołtarzu ufundowanym przez ks. Józefa Kobylińskiego, gdzie odbierał cześć. Uroczyście odsłaniano go nas czas odprawianych przed nim nabożeństw. Zawieruchy wojenne i częste zmiany duszpasterzy w Dubie sprawiły, że Obraz popadł w zapomnienie.
Podczas przygotowań do remontu kościoła wizerunek Matki Bożej w niezwykły sposób przypomniał o sobie. W późne popołudnie, 2 sierpnia 2023 r. proboszcz swoim zwyczajem udał się do kościoła na modlitwę. Kiedy pogrążył się w adoracji w półmroku kościoła, nagle zauważył, że z Obrazu Matki Bożej zaczyna wydobywać się tajemnicze światło. W pierwszej chwili pomyślał, że kościelny nie wyłączył światła poprzedniego dnia. Poszedł do zakrystii by sprawdzić główny wyłącznik, ale był wyłączony. Wrócił a Obraz nadal był rozświetlony. Poruszony tym widokiem pogrążył się w modlitwie i po kilku minutach blask przygasł. O tym niezwykłym zjawisku powiadomił biskupa, a ten polecił zbadać historię i pochodzenie wizerunku. I tak Madonna sama o sobie przypomniała. Pragnęła wyjść z mroków zapomnienia, odbierać chwałę, wypraszać łaski i prowadzić wierny lud do Syna. Ale chyba także przygotować na ogromny trud ratowania chylącej się ku upadkowi świątyni. Ponieważ działo się to późnym popołudniem 2 sierpnia w święto Matki Bożej Anielskiej po konsultacji z biskupem odczytano to jako znak, że Maryja chce być czczona jako Królowa Aniołów. Wówczas jeszcze nie wiedziano o wcześniejszym tytule MB Różańcowej. Po odkryciu obrazu jego sława zaczęła szybko się rozchodzić. Przybywający tu ludzie wypraszają sobie niezwykłe łaski, a nawet cudowne interwencje, wszystkie są dokumentowane. Obecnie obraz przechodzi gruntowną konserwację. Po zdjęciu sukienek odsłonił się niezwykły wizerunek Madonny. Choć bardzo zniszczony jednak bardzo wymowny. Potrzeba jeszcze wiele środków na sfinansowanie kosztownej renowacji






















